english

książka!

Magia Azji
 
Barwna opowieść o naszej kilkuletniej spontanicznej podróży po krajach Dalekiego Wschodu. Zostawiliśmy wygodne życie i absorbującą pracę, zapakowaliśmy rowery, śpiwory, namiot i ruszyliśmy w nieznane. 
 
Książka jest rozszerzonym zapisem wrażeń i przeżyć, jakich doświadczyliśmy w kilkunastu krajach Azji. Dysponując niedużym budżetem, odwiedziliśmy miejsca, do których nie docierają zorganizowani turyści.  Korzystaliśmy z lokalnych środków transportu, poznawaliśmy ludzi, ich obyczaje, jedliśmy lokalne potrawy i oddawaliśmy się przyjemnościom, jakie miały do zaoferowania egzotyczne zakątki.
 
Książka jest już dostępna w księgarniach.
 

 

Rafał Gawęda, Maciej Tyszecki

Magia Azji”

Videograf, Chorzów 2011 
 
 
 
RECENZJE CZYTELNIKÓW:
 

Na książkę „Magia Azji” autorstwa Rafała Gawędy oraz Macieja Tyszeckiego, trafiłem przypadkiem. W sumie dostałem ją od Grześka (dzięki Grzechu i pozdro dla załogi Peronu4 ), szczerze mówiąc gdybym zobaczył ją w Empiku na półce, to pewnie przeleciałbym po niej wzorkiem w poszukiwaniu innych, ciekawych książek z fajną okładką. No właśnie, wiem, że jest powiedzenie „nie oceniaj książki po jej okładce”, ale chyba okładka „Magia Azji” stanowi wyjątek- jest brzydka i nudna,  widnieje na niej armia wąsów, z daleka człowiek może pomyśleć, że to żule w przejściu pod dworcem i szuka dalej innej książki, a nawet jak okładka go zaciekawi i przeglądnie zdjęcia w książce bo to ważna sprawa – to doda „takie sobie” i na pewno odłoży i kupi inną. I ja pewnie bym ten błąd popełnił gdybym nie był sumiennym książkofilem.  I tak pewnego zimnego dnia się za nią zabrałem, przeczytałem wstęp o dwóch takich, co rzucili pracę udali się w neverending trip, ok, czytam dalej, a tam wielkie bum! Na stronie 14, przestaję czytać i mówię sam do siebie „może być ciekawie”.  A potem to poleciało szybko, z górki i bez trzymanki. Historia Rafała i Maćka jest prowadzona w formie zabawnego opowiadania o ich dwuletniej podróży po takich krajach jak Chiny, Malezja,Singapur, Brunei,Wietnam, Kambodża, Birma, Tajlandia, Filipiny, Tajwan, Indonezja, Indie i Nepal.  Historia jest o tyle ciekawa, że jak czytałem ich perypetie i problemy, opisy zapachów i smaków to bardzo dobrze wiedziałem o co im chodzi, co więcej podczas czytania utożsamiałem się z nimi tak jakbym był trzecią osobą z nimi podróżującą. Ale książka też nie dyskryminuje osób, które nigdy nie podróżowały w sposób backpakerski- dokładnie opisuje jak to jest być współczesnym  nomadem .Więc jeśli ktoś się mnie spyta „ej, Paweł jak to jest, tam daleko” to odeślę go do tej książki bo jest ona świetnym przykładem opowiadania włóczykija. Jak czytałem perypetie chłopaków w Chinach, to przypomniały mi się te same problemy/przygody jakie miałem ja. Poruszają mądre tematy ramadanu i muzułmanów w niektórych rejonach Azji, piszą o psiej kuchni plus zdjęcie psa gratis, nie wiedziałem np. że psy żółtej maści wg Chińczyków są najsmaczniejsze. Jak to powiedziałem swojemu labradorowi, to od tamtego czasu unika mnie w kuchni. Można się uśmiać przy opisie wyrywania „łań” na plaży Goa przez hindusów i mógłbym tak wymieniać całą historię chłopaków, niekoniecznie w chronologicznej kolejności.

Mój końcowy werdykt będzie taki sam jak zakończenie „Magii Azji” jest „kurwa” świetna.

Jak będziecie mieli okazje przeczytajcie. Polecam i nikt mnie nie namówił ani nie przekupił do napisania tego recenzjo-opisu.

Paweł

www.travelerlife.com.pl 
 
 
***
Byliśmy w Norwegii, gdzie zabraliśmy Magię Azji. Książa jest naprawdę wspaniała i dzięki Wam za nią wielkie. Sprawiły nam mnóstwo radochy wasze żarty, wasze i nasze wspomnienia i cały pozytywny klimat, jaki z książki płynie.

Gdzie: W Norwegii, nad Lysefjordem, na skale o wdzięcznej nazwie Preikestolen.
Co: Magda czyta Magię Azji.
Jak: Samochodem po Norwegii i piechotą po skałach:)
Z kim: Z Piotrkiem oczywiście
Dlaczego: Bo książkę Waszą warto zabrać wszędzie, by codziennie poprawiała humor I zachęcała do dalszych podróży. A Norwegię warto zobaczyć choćby dla chwili, w której stanie się na skraju Preikestolen.

Pozdrawiamy,
Magda i Piotrek
 
 
***
Pochłonęłam Waszą książkę leżąc w hamaku parę tygodni temu. Zabawne było jak otworzyłam skoro świt książkę na stronie 158, a tam "jeśli chcecie, możecie skończyć czytać ten rozdział tutaj, a jeśli zamierzacie kontynuować, proponuję coś mocnijeszego - dla oświecenia i podchwycenia myśli". Przez rozdział przebrnęłam zupełnie saute ;) Dzięki zapewanieniu kilku dłuższych miłych chwil - pozwoliły wrocić myślami do miejsc, które też odwiedziłam :)

Dagmara 
 
 
***
Wczoraj stałem się szczęśliwym posiadaczem Waszej książki, bardzo fajnie się czyta, błędów nie ma, no i miło o sobie samym coś znaleźć tu i ówdzie. Mojej Mamie też się podoba :)

Lachman
 
 
***
W piątek kupiłem Waszą książkę, w weekend całą przeczytałem, a dzisiaj kupiłem bilety do Singapuru:) Dzięki za to, że spisaliście swoje przeżycia, książka porusza wyobraźnię!
pozdrawiam!!

Maciek
 
 
***
Wreszcie zakończyłem studia i mam czas na czytanie Waszej książki. Jest zajebista!!! Czytalem ja dzisiaj w pociągu i tak parsknąłem śmiechem jak czytałem o teledyskach z telefonami komórkowymi, że ludzie zaczęli sie na mnie dziwnie patrzeć :)

Robert 
 
 
***
Wczoraj kupiłam 'magię' a dziś ją kończę czytać. Dziękuję za pozytywne emocje
Renata 
 
 
***
 
właśnie skończyłam czytać:)))) fajna książka:))) super przeżycia, aż chce się spakować i śmigać tak jak WY:))) pozdrowionka

Monika
 
***